duża część ludzi odwzorowujących WP lata w modułowych kamizelkach z miwo o czym prawdziwe wojsko może pomarzyć, przecież żolnierze na misjach sami sobie kupują szpej jak już ...masakra...
Owszem żołnierze wyjeżdżający na misje zagraniczne sami kupują sobie sprzęt ale zapomina się o tym ze dostają na to pieniądze z tego co się orientuje jest to około 2500zł. Po drugie żołnierze wyjeżdżający do Afganistanu na miejscu dostają Kamizelki taktyczne KP-12 (Miwo) a to czy ich używają to wedle uznania. Większość żołnierzy jednak woli kupić własny sprzęt. Jeśli chodzi o kamizelki przeciwodłamkowe to zdecydowana większość jest pochodzenia polskiego (KLV i OLV z odprutymi kieszeniami i bez najajnika ), kamizelki amerykańskie są używane ale nie w takim stopniu jak to niektórzy przedstawiają. Trzeba przyznać że wiele zmieniło się na dobre dzięki doświadczeniu z Iraku. Odnośnie mundurów Helikona to raczej żołnierze preferują standardowy rip-stop lub wytwory Miwo.
Nie gadaj bzdur co drugi kupił IBA w WDL-u bo amerykanie sprzedają je tanio, tak poza tym to dobrze piszesz że miwo kupują. Chociaż teraz "modne" jest kupowanie dobrych marek Airsoftowych w typie np Condora albo Propera itp. Nawet całkiem konkretne bo Cirasy i PC-ty. Obserwując zdjęcia i znając relację znanych mi żołnierzy z Afganu to każdy może sobie kupić co chce, dołożyć M-Beryla i mieć wz2005 na głowie i jest idealne Reko. Dużo kupuje Multicam Tru-Speca.
_________________ RUN BITCH, RUN !!!!!!!
I zanim upadłem ziemię przeżegnałem ręką, czy to była kula czy w w zwieraczu pękło.
Żygi Wóda Polibuda
Pomógł: 2 razy Wiek: 23 Dołączył: 10 Mar 2009 Posty: 153 Skąd: MSOB1
Wysłany: 2010-03-05, 08:52
smutne ale prawdziwe
chociaz wiele zalezy od dowodcy na ile pozwoli podwladnym prawdziwa wolna reke ale wolna w polowie maja ci co sa przydzieleni do nieswoich jednostek bo "nieich" dowodca nie patrzy na nich tak surowo jak na swoich tylko na szkoleniu maja ze tak powiem w pi... i na gaz zeby nie odstawali a sa przydzielani bo ich oddzialy nie jada w calosc tylko np kilku ochotnikow co moim zdaniem tez jest zwalone bo dzieli sie ludzi ktozy razem cwiczyli pojedynczo nieraz
_________________ "dużo synów i karabinów" filozofia ludzi darra(pakistan)
jak bede szedl ciemna dolina to sie zgubie...
Strona w konflikcie:: Niebielia Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Dołączył: 02 Sty 2009 Posty: 275 Skąd: Z lasu
Wysłany: 2010-03-05, 22:44
Mówiąc krótko, najbardziej popularna jest kamizelka KP-12, mundur wz. 2003 i co nam wpadnie w ręce. Tym sposobem mamy bandę wyglądających na jak partyzanci żołnierzy albo wyglądających jak żołnierze partyzantów. To niestety jest prawda i trzeba sie z tym pogodzić
_________________ Kiedy idę przez ciemną dolinę zła się nie ulęknę, albowiem to ja jestem złem w dolinie.
Wiek: 30 Dołączył: 24 Paź 2009 Posty: 72 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-06, 07:04
Kris napisałeś że nasi chłopcy na misjach wyglądają jak partyzanci. Muszę stwierdzić że podobne spostrzeżenia mam w stosunku do naszych sojuszników. Nie raz widziałem jak amerykańscy chłopcy w mundurach UCP noszą oporządzenie w starszym kamuflarzu.
W działaniach bojowych liczy się wygoda i funkcjonalność a nie przepisy mundurowe. Przepisy Mundurowe bardzo przydają się na defiladzie z okazji 3 Maja lub 15 Sierpnia.
Jak już mówiłem wyposażenie żołnierzy jest uzależnione od budżetu państwa. Nasz budżet jest mizerny więc żołnierze jadący na misje dostają pieniądze na doposażenie się we własnym zakresie. Mnie martwi inna sprawa. Większość budżetu MON idzie właśnie na wyposażenie tych 2000 żołnierz na misjach, natomiast pozostałe 48000 którzy służą w Ojczyźnie chodzi w mundurach z początku lat 90-tych i na wyposażeniu ma kbkAK MS, oraz OP-1, maskę MP-4 i Łopatkę Piechoty zawieszone na Szelkach do Oporządzenia (dusicielkach). A gdyby np. Łukaszenka zdecydował się z pomocą Wielkiego Brata zająć sobie Białystok tor rzucali byśmy w przeciwnika pustymi magazynkami bo akurat wszystkie Leopardy były by na przeglądzie w "Frankfurcie"
Pomógł: 2 razy Wiek: 23 Dołączył: 10 Mar 2009 Posty: 153 Skąd: MSOB1
Wysłany: 2010-03-06, 13:42
coz raq musze sie niezgodzic bo np ja spotkalem sie z nielicznymi juz kbk i to tylk tm gdzie jest potrzebny jego kaliber
jesli chodzi o mundury to tu masz troche racji bo np zdazaja sie przypadki ze niestarcza kurtek goretexalbo zasobnikow piechoty goskiej i wydaje sie zasobniki wz 93 jako zamiennik z tym sie kilka razy spotkalem
natomiast szelki dusicielki to juz tylko w muzeum bo nawet dla rezerwy sa naszykowane lubawki do wyania nowki w foliach lbo druga kategoria w liczbach idacych w tysiacach podobnie jest z maskami wypierane mp4 zastepuje mp5 jestem w stanie stwierdzic w ciemno ze niema zolnierza w rp ktory ma mp4 na stanie zato op1 nadal sluzy wiernie co jest pomylka
_________________ "dużo synów i karabinów" filozofia ludzi darra(pakistan)
jak bede szedl ciemna dolina to sie zgubie...
Strona w konflikcie:: Niebielia Pomógł: 4 razy Wiek: 17 Dołączył: 02 Sty 2009 Posty: 275 Skąd: Z lasu
Wysłany: 2010-03-06, 20:30
Ja rozumiem że kazdy woli to co wygodniejsze. Ale jak jeden ma IBA a na to KP-12 a drugi OLVkę a kasę przepił w kraju to jest coś nie halo.
Poza tym mim zdanie sprzęt kupowany prywatnie jest droższy niż zamawiany hurtowo przez całą armię, lub przynajmniej dla kontyngentu w Iraku. Na ujednoliconym wyposażeniu państwo by zaoszczędziło. A armia wyglądała by jak armia, a nie jak najemnicy.
Pomógł: 2 razy Wiek: 23 Dołączył: 10 Mar 2009 Posty: 153 Skąd: MSOB1
Wysłany: 2010-03-06, 21:07
wyperswaduj to temu panu w srodku bo juzpo jego minie pozie i sposobie trzymania broni widac ze to jakis polski plk killgore nieznosze takich... ajednak ich sporo w armii
_________________ "dużo synów i karabinów" filozofia ludzi darra(pakistan)
jak bede szedl ciemna dolina to sie zgubie...
Wiek: 30 Dołączył: 24 Paź 2009 Posty: 72 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-08, 16:04
Maniek, fakt faktem ze stanu WP zostałem wykreślony już prawie 5 lat temu. Ale moi koledzy wciąż służą w mojej starej jednostce i nadal używają kbkAK, a co poniektórzy PM-y. Co do kamizelek lubawy, to na PPW dla rezerwy były przekazane w pierwszej kolejności, podobnie jak MP-5. Takie procedury były że co nowe najpierw trafiało do zapasu nienaruszalnego na czas wojny a poborowi dostawali to co stare do zużycia. Dlatego wiem że w jednostkach bardzo tyłowych szkolenie jest prowadzone jeszcze ze sprzętem częściowo pamiętającym jeszcze PRL. Czytaj kbkAK, MP-4 i szelki dusicielki. Po prostu musi się to zużyć, wojsko nie chętnie pozbywa się nieużywanego sprzętu. Co mi przypomina że na żucie granatem ciskaliśmy RG-42 wyprodukowanymi w 1946 roku.
Pomógł: 3 razy Wiek: 19 Dołączył: 05 Sty 2010 Posty: 126 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-06, 18:17
Zasadniczo to nawet pozbycie się dużej ilości starego sprzętu okazuje się wydatkiem, którego chciałoby się uniknąć. Dlatego na moje oko większość tego starego szpeju leży na wyposażeniu AMW i za grosze jest wyprzedawane. Pałatki, szelki, podpinki, torby.
Czy ktoś mógłby mi coś sprostować? W Afganie dostaje się obecnie kp-12, obok kwoty na oporządzenie czy też jest to kwestia wyboru w stylu "albo albo"?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum