Ja bym bardziej pytał, czy ten, którym losowany, która drużyna się broni żyje
A tak poza tym to dzięki wszystkim za strzelanke, na świetnej miejscówce. Tylko przez ten głupi garaż jestem wyeliminowany na dwa tygodnie. Ale i tak było świetnie.
Pomógł: 1 raz Wiek: 21 Dołączył: 16 Kwi 2010 Posty: 128 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-07-03, 23:19
Snik napisał/a:
Mistrz!
A telefon żyje ? Nic mu się nie stało ?
Nawet nie draśnięty, słabo strzelacie RS-y
_________________ I pedzioł Herr Gott do wenża: Idź wek Ty pierońska szlango. I wenż był ab.
http://www.js2305.pl/ <--- REKRUTUJEMY ! Smart bombs are useless without smart people - as well as AEG's
Wiek: 24 Dołączyła: 27 Cze 2010 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-04, 21:44
A tak, chciałam jechać jako fotograf... ale wypadła mi praca... a i tak nie mam odpowiednich butów i okularów bo coś czerwonego na głowę by się znalazło
A jeszcze w piątek mnie Sarius straszył, że chciał we mnie postrzelać
Pomógł: 1 raz Wiek: 21 Dołączył: 16 Kwi 2010 Posty: 128 Skąd: Warszawa - Wola
Wysłany: 2010-07-04, 22:30
Yarren napisał/a:
a tego co by strzelał wyrzuciliby przez najbliższe okno
Biorąc pod uwagę warunki, to raczej "wrzuciliby", a co najwyżej zrzuciliby z fortu.
Inna sprawa: w trakcie zdobywania "trzeciego punktu", czyli samego fortu, była taka sytuacja, że koleś ostrzeliwywał się ze szpary między drzwiami i framugą. W ten sposób zdjął między innymi mnie. Później ktoś mu krzyknął, że tak nie można, i jak wróciłem, to już "drzwi zostały zdobyte". To jak to jest? Nie można strzelać zza takich szpar? Może trzeba było zrobić wyjątek i rzucić granata?
_________________ I pedzioł Herr Gott do wenża: Idź wek Ty pierońska szlango. I wenż był ab.
http://www.js2305.pl/ <--- REKRUTUJEMY ! Smart bombs are useless without smart people - as well as AEG's
Przede wszystkim jak wszyscy wiemy nie można tam używać piro.
A co do strzelania, to jeżeli przez taką szparę by Cię dokładnie widział(co jest raczej niemożliwe) to by mógł w innym przypadku to jest mniej więcej jak wystawianie samego karabinu.
Ja kiedyś dostałem w ten sposób na hucie serie po szyi z jakiejś długiej repliki.
@Snik
Między drzwiami, a framugą, czyli z 5 cm szerokości, czyli tyle, żeby wystawić lufę...
_________________ Yarren was here...
Woof! Woof!
Ostatnio zmieniony przez Yarren 2010-07-04, 22:49, w całości zmieniany 1 raz
Strona w konflikcie:: Białlandia Pomógł: 20 razy Wiek: 18 Dołączył: 07 Cze 2007 Posty: 1473 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-04, 22:48
Ofc że można strzelać, jedyne czego robić nie wolno to strzelać na oślep zza winkla wystawiając samą replikę. A to jak się zabunkrujesz to już problem przeciwników.
Z tego co się orientuje można strzelać przez otwór, jeśli jesteś w stanie podczas ostrzału patrzeć przez tą dziurę gdzie strzelasz, żeby np ktoś nie dostał kulki między oczy z przyłożenia, bo się okaże, że siedział po drugiej stronie osłony.
Na ogół sprowadza się to do tego, że jak jesteś w stanie przełożyć łeb to możesz strzelać.
...a tak może żeby nie robić dochodzeń i wielkiego gdybania - Bernard, o którą konkretnie szparę Ci chodzi ?
@Yarren
O jakich drzwiach/framudze mówisz ?
W miejscu w którym siedzieliśmy, to siedzieliśmy jakieś 8 - 10 metrów od drzwi frontowych w "tym ciemnym tunelu". Była wnęka w ścianie, a za nią pomieszczenie. Większość siedziała w tym pomieszczeniu.
Jedni prowadzili ogień przez nastepne pomieszczenie, do zakratowanych okien, a reszta siedziała w tym przejściu i strzelala w tył tunelu, gdzie próbował się dostać jeden oddział, lub w drzwi frontowe, gdzie próbował się dostać drugi oddział.
...nie mieliśmy drzwi ani framug
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum